Wypad Pod Namioty- Wstęp

 Ostatnia klasa gimnazjum, końcówka roku szkolnego. Czerwcowe upały sprzyjają pierwszym piknikom oraz wypadom nad jezioro. Nasz wyjazd pod namioty planowaliśmy od 2 miesięcy, wszyscy się cieszyli na ostatni wspólny wypad.

Mieliśmy jechać w 10 osób, podzieleni na 4 namioty. Jechaliśmy w piątek, zaraz pod ostatniej lekcji i mieliśmy wrócić w następną niedzielę po 10 dniach. Rodzice początkowo nie chcieli puścić bandy 16-latków na tak długi wypad, jednak w końcu się zgodzili.

Mieliśmy spać w takich składach:

Namiot 1

Ja (Filip, wysoki brunet, średnia budowa ciała, nie wysportowany)

Artur (seksi blondyn, szkolny sportowiec, miał super klatę, i meeega mi się podobał)

Kacper (niższy trochę ode mnie, rudy, sylwetka podobna do nowej)

Namiot 2

Damian i Dominik (bliźnięta, obaj piłkarze, wysportowani)

Wojtek (wysoki, lekko miśkowaty, ale nie przesadnie)

Namiot 3

Sylwia i Karolina

Namiot 4

Ania i Ania

Nadszedł dzień wyjazdu. Jak się okazało Ania się rozchorowała i nie mogła jechać. Artur przeszedł do namiotu z drugą Anią, jego dziewczyną. Ja zostałem w namiocie z Kacprem.

Spędziliśmy miłe popołudnie, grając w gry, chodząc po okolicznym lesie, pływając w jeziorze. Mieliśmy wszystko tylko dla siebie, do najbliższych zabudowań było około 1,5 km, a najbliższy sklep był prawie 3 km stąd.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry