Krzysiek zrzucił spodnie, który do tej pory oplatały jego kostki i ściągnął koszulkę, którą rzucił na podłogę. Poszedł nagi do swojego pokoju, a ja ruszyłem za nim… CDN
Krzysiek położył się na łóżku, a ja mogłem podziwiać jego seksowne ciało i sterczącego kutasa. Mój kutas również był twardy jak skała. Zrzuciłem t-shirt i ruszyłem w stronę łóżka. Krzysiek masował swojego sterczącego gnata.
-Teraz ci pokażę, jaką przyjemność potrafi dać mężczyzna mężczyźnie-powiedziałem, a brat podniósł brwi wyraźnie zaintrygowany.
-Pokaż na co cię stać, braciszku-odpowiedział.
Położyłem się na brzuchu między jego nogami. Zacząłem lizać jego jajka i pachwiny. Krzysiek mimowolnie jęknął. Całowałem i lizałem mosznę, pachwiny, nogi, a brat aż się zwijał z rozkoszy. Mój język badał każdy milimetr jego ciała. Od pachwiny przez udo, od moszny po czubek penisa. Jego pojękiwanie mówiło mi, że jest mu dobrze. Possałem chwilę jego kutasa by przejść do całowania brzucha. Pieściłem jego wyrzeźbione mięsnie. Wielbiłem każdy kawałek jego boskiego, nagiego ciała. Gdy dojechałem do sutka, Krzysiek znowu wydał głośniejszy jęk. Schodząc ponownie w dół do jego NAJWIĘKSZEGO skarbu, rozwiązałem sznurek moich joggerów. Zacząłem ssać jego kutasa. Chciałem się nim nacieszyć, a jednocześnie dać bratu tyle rozkoszy ile tylko mogłem. Ssałem jego fiuta, raz samą główkę, za chwilę znowu biorąc go jak najgłębiej w moje gardło. Wyjmowałem go by przejechać językiem od podstawy przez całą długość oraz lizać jego pełne spermy jaja. Śliniłem go tak, że był cały mokry od mojej śliny.
-Podoba się?- spytałem w pewnej chwili.
-Kurczę, Szymek jest zajebiście- wydyszał.- Nie sądziłem, że facet może tak dobrze robić loda.
Zachęca tymi słowami kontynuowałem obciąganie kutasa brata. Dawałem z siebie najwięcej jak umiałem. Starałem się też brać go jak najgłębiej, co początkowo szło mi dość opornie ale z czasem brałem coraz głębiej i głębiej. Produkowałem przy tym możliwie jak najwięcej śliny. W końcu wziąłem go całego, na co Krzysiek mruknął z zadowolenia.
-To ja rozumiem- mruknął. Potrzymałem go tak chwilę, dopóki nie musiałem złapać powietrza. Łapiąc oddech patrzałem na tego olbrzyma, po którym spływały strużki mojej śliny.
-Ufasz mi?- spytałem.
-Oczywiście- wydyszał w odpowiedzi.
-Zamknij oczy.
-Po co?- zdziwił się brat.
-Po prostu zamknij- powiedziałem, a serce biło mi jak oszalałe.
-Okey- powiedział Krzysiek i zamknął oczy.- Ufam ci.
Wstałem na chwilę z łóżka, żeby pozbyć się spodni i bokserek. Upewniłem się, że Krzysiek nie podgląduje. Wziąłem jeszcze na chwilę jego kutasa do ust, że zwiększyć jeszcze bardziej jego nawilżenie. Jeszcze raz upewniłem się, że ma zamknięte oczy. Usiadłem okrakiem nad jego kutasem i złapałem go w rękę. Waliłem mu chwilę konia, drugą ręką w tym czasie na szybko pośliniłem swój otworek. Uważnie obserwowałem czy nie podgląduje, ale poddał się tej prośbie całkowicie. Przyłożyłem jego kutas do swojej dziurki i zacząłem zanurzać go w sobie. Zaledwie włożyłem główkę, może 3-4 centymetry z 23, a Krzysiek otworzył oczy.
-Szymek, co ty odpierdalasz?- krzyknął, ale się nie poruszył.
-Ciii, jest okey- powiedziałem kontynuując nadziewanie się na kutasa brata.
-Nie powinniśmy- próbował się bronić. Ale chociaż jego usta protestowały, to nie zrobił nic by mnie powstrzymać przez zanurzeniem kolejnych centymetrów jego skarbu w mojej ciasnej dupce.- Kurwa Szymek, jesteś moim bratem.
-Nie myśl teraz o tym- powiedziałem.- Skup się na przyjemności.
Dalej zagłębiałem kolejne centymetry tego olbrzyma. Nawilżenie z mojej śliny było kluczowe dla tego procederu. Wiedziałem, że gdybym użył lubrykantu, który był przygotowany dla Adama, poszłoby łatwiej. Ale wtedy Krzysiek miał większą szansę odmówić mi analu. A tak gdy moja dziurka ciasna oplatała jego kutasa, dając mu ogrom przyjemności zaciskając się wokół jego kutasa. Gdy dobiłem go połowy jego długości, zacząłem go ujeżdżać. Na twarzy Krzyśka widziałem niesamowitą rozkosz, która znajdowała ujście w coraz głośniejszych jękach. Jego opór momentalnie zniknął. Ruszałem dupką nie tylko w górę i w dół ale również w przód i tył. Kręciłem okręgi dając mu ogrom przyjemności. Jego kutas zanurzał się we mnie, dając nam obu kurewską rozkosz. Czułem każdy milimetr jak się we mnie wsuwał oraz gdy na chwilę wychodził z objęć mojej dupy. A każde kolejne zanurzenie było coraz głębsze i dawało więcej i więcej rozkoszy. Za którymś razem poczułem, że to już maks, że zmieścił się cały. Zafascynowany tym odkryciem, przyśpieszyłem ujeżdżanie. Odpływałem z rozkoszy doznań, jakie mi dawał. Krzysiek przejął inicjatywę. Zaczął mnie szybko ruchać, dobijając ostatnie milimetry olbrzymiego kutasa. Jęczałem jak dziwka z taniego pornola, a Krzyśka wyraźnie to podniecało.
-Zaraz dojdę- wymamrotał.
-Kończ we mnie.
Krzysiek złapał mnie za biodra, wykonał jeszcze kilka szybkich ruchów. A potem poczułem jak jego kutas pulsuje i wpompowuje w moje wnętrze ogromne ilości ciepłej spermy. Brat dyszał, próbując złapać oddech. Po kilkunastu sekundach chciał ze mnie wyjść.
-Poczekaj- powiedziałem.- Poruszaj nim jeszcze.- w odpowiedzi spojrzał na mnie pytająco.
-Jeszcze ja nie doszedłem- wyjaśniłem.
Krzysiek posłusznie wykonał kilka ruchów kutasem w mojej dupci. Złapałem swojego fiuta i zacząłem się masturbować. Po kilku ruchach strzeliłem mu na brzuch. Trochę tego było :).
-Nie wiedziałem, że można dojść od chuja w dupcie- skomentował Krzysiek i się zaśmiał.
-Oj, można- powiedziałem.- To jest w chuj przyjemne.
Poleżeliśmy tak kilka minut, cały czas dochodząc do siebie po tym co się między nami wydarzyło.
-Idę pod prysznic- powiedział w końcu Krzysiek.
-Ok.
Gdy Krzysiek brał prysznic, ja posprzątałem nasze ciuchy. Rozległ się dźwięk dzwonka. Przez judasza zobaczyłem, że to Aśka. Wciągnąłem pierwsze lepsze spodenki i otworzyłem jej.
-Hej.
-Hej, jest Krzysiek?
-Jest właśnie bierze prysznic.
-Mogę wejść i poczekać na niego?
-Pewnie- odrzekł, starając się by w moim głosie nie było wyczuć niechęci. Wpuściłem ją do pokoju Krzyśka, a sam poszedłem do siebie. Po 5 minutach Krzysiek wyszedł z łazienki i ja poszedłem się umyć. Myjąc się rozpamiętywałem ten nieziemski seks. Mój kutas znowu był w pełnej gotowości. Wytarłem się i ubrałem. Wychodząc z łazienki usłyszałem charakterystyczne dźwięki i głośne jęki Aśki. Aśka teraz dostawała to, co jeszcze godzinę temu brat z takim zaangażowaniem dawał mi. Poczułem niesamowite uczucie zazdrości. Poszedłem do swojego pokoju i masturbowałem się do tych dźwięków, wyobrażając sobie , że jestem na jej miejscu oraz że to moje jęki rozkoszy.
CDN….?
