Przyłapany Brat cz. 3

 Cześć. Nazywam się Krzysiek i mam 21 lat. Choć ciężko mi to powiedzieć, to przeruchałem mojego starszego brata.

Sam nie wiem jak to tego doszło. Jestem hetero, a mojego brata nigdy bym nie podejrzewał o bycie gejem. A jednak się okazało, że Szymek jest gejem. Oraz, że mój penis spenetrował jego dziurkę. Próbowałem o tym zapomnieć albo się usprawiedliwiać. Ale nie mogłem przestać o tym myśleć. Wbiło się to w moją psychikę. Tłumaczyłem sobie, że było to pod wpływem szoku, który spowodowało dowiedzenie się prawdy o orientacji mojego brata. Albo tym, że nie ruchałem od trzech dni. Moje potrzeby seksualne są tak duże jak mój penis. Dzień bez seksu czy masturbacji dla mnie nie istnieje. A masturbacja nie zaspokaja w pełni mojej potrzeby zrzutu nasienia. Dlatego lubiłem spotykać się z Aśką, ona tak jak ja lubiła częsty seks. Jednak, mimo moich prób tłumaczenie samego siebie za zachowanie z tamtego wieczoru, wiedziałem, że to tylko tanie wymówki. Nigdy nie miałem skłonności do facetów. Nawet nie przeszło mi przez myśl, że mógłbym cokolwiek z facetem, a co dopiero z Szymkiem. Oczywiście rozmawialiśmy dzień po to tamtym wydarzeniu. Powiedziałem mu, że jestem hetero i spotykam się z Aśką, a tamten seks to była pomyłka. Jednorazowa akcja. Obiecałem też, że nikomu nie powiem o jego orientacji, dopóki sam nie będzie gotowy. Widziałem w jego oczach ból i rozczarowanie. Liczył na więcej.

Zachowywałem się tak jak przed naszym seksem. Rozmawiałem z nim normalnie, spędziliśmy czas tak jak przed tym. Nie dałem odczuć Szymkowi, że coś między nami zmieniło. Sam wołałem udawać, że tak jest. Chociaż to nie była prawda. I mimo usilnych prób ignorowania tego, obaj wiedzieliśmy, że sporo się zmieniło. Nadal spotykałem się z Aśką, ale po seksie z Szymkiem czułem, że to nie to samo co prędzej. Seks z Szymkiem pokazał mi ogrom nowych doznań. Doznań, których się nie spodziewałem. I których zaczęło mi brakować. Seks z Aśką był zajebisty, ale to Szymek wiedział jak dać mi maksimum przyjemności. Jedynym zachowaniem w moim zachowaniu było mimowolne prowokowanie Szymka. Powiedziałem mu, że nie może na nic liczyć. A jednak prosiłem, żeby przyniósł mi ręcznik, którego „zapomniałem” zabrać. Wychodziłem nagi z pokoju, udając, że byłem pewien, że nie ma go w domu. Raz wyszedłem w trakcie seksu z Aśką, pod pretekstem pójścia po coś do picia. Widziałem, jak patrzy na mojego sterczącego penisa z nałożoną prezerwatywą. Wiedziałem, że sprawiam mu tym ból i nienawidziłem się za to. Jednak nie mogłem się powstrzymać. Mimowolnie coś mnie pchało do prowokowania sytuacji, które mogły skończyć się między nami kolejnym seksem. Tak było do czasu….

Aśka wyjechała na 2 tygodnie do rodziny. Ja miałem jechać z nią, ale ktoś się rozchorował i szef cofnął mój urlop. Z jednej strony się cieszyłem, nie miałem ochoty tam jechać. A z drugiej strony wisiała nade mną nieznośna perspektywa braku seksu. Zawsze miałem do dyspozycji rękę, ale to nie jest to samo. Nie dla takiego faceta jak ja. Pierwsze dwa dni dałem radę, od trzeciego zaczęły się problemu. Waliłem sobie coraz więcej, coraz częściej. Przed pracą, w pracy w toalecie, wieczorem przy porno, pod prysznicem, przed zaśnięciem.  A mój kutas nadal był twardy i niezaspokojony. Potrzebował mokrych ust i chętnej cipki. Piątego dnia moje braki seksu były już nie do zniesienia.

Leżałem na łóżku, ze słuchawkami na uszach. Oglądałem średniej jakości porno i marzyłem o seksie. Nagłe pukanie do drzwi. Wyjąłem jedną słuchawkę.

-Tak?- spytałem.

-Zastanawiam się nad zamówieniem pizzy. Nie jadłem dziś obiadu. Chcesz też?

-Dla mnie 4 sery- powiedziałem.

-Już zamawiam.

Wróciłem do oglądania, ale znowu przerwało mi pukanie.

-Tak?

-Wyszło 70 zł, czyli 35 na łebka.

-Zaraz ci przyniosę.

-Okey, chcesz coś razem obejrzeć?

-Może później. Teraz jestem zajęty.

-Okey, pizza będzie za 40 minut.

Oglądałem dalej, ale czułem, że nic z tego nie da. Prawie godzinę później usłyszałem dzwonek do drzwi. Kurwa! Zapomniałem dać Szymkowi kasę na pizzę. Wyłączyłem laptopa i znalazłem potrzebną kwotę. Szymek już kończył pierwszy kawałek swojej pizzy.

-Właśnie miałem cię wołać.

-Spoko, słyszałem dzwonek. Tu masz kasę- położyłem na stół odpowiednią kwotę i wziąłem kawałek pizzy. Brat oglądał jakiś film, patrzałem na niego od niechcenia.

-Jeśli chcesz mogę włączyć od początku lub możemy obejrzeć inny film.

-Nie, ten jest okey- było mi obojętne co leci.

Godzinę później film się skończył, chociaż za wiele z niego nie pamiętałem. Cały czas myślałem o moim niewyżytym fiucie.

-Coś cię trapi?- spytał Szymek.

-Hę?- odpowiedziałem, wyrwany z moich nieczystych myśli.

-Widzę, że jesteś nieobecny.

-Tęsknię za Aśką- wypaliłem.

-Kiedy wraca?

-W następną niedzielę.

-To już niedługo. Zleci.

-Wiem- westchnąłem.

-Dobra, ja lecę pod prysznic. A ty wybierz następny film, chyba, że nie chcesz oglądać.

-Możemy obejrzeć. Zaraz czegoś poszukam.

Szymek wziął czystą bieliznę i zniknął w łazience. Szukałem czegoś interesującego, a w zasadzie bardziej klikałem co popadnie. Z łazienki słyszałem szum wody spod prysznica. A w mojej głowie biłem się z myślami. W pewnym momencie wstałem i podszedłem pod drzwi łazienki. Stanąłem pod nimi biorąc głęboki oddech.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry