Przygoda cz. 3

 3 minuty później do mieszkania wszedł Arek.

Przyniósł dwie średnie pizze, dwie paki chipsów i lód. Schował lód do zamrażarki, prędzej robiąc z niego 3 drinki.

-Maciej nadal bierze prysznic.

-Niedawno poszedł, zagadaliśmy się.

-Okey.- mówiąc to, Arek złapał się za krocze, pokazując swoją erekcję. Odruchowo się oblizałem, na co Arek odpowiedział uśmiechem. Nie odważyliśmy się jednak nic działać, ze względu na Maćka.

Po chwili Maciek do nas wrócił i zaczęliśmy grać. Cała nasza trójka była teraz piekielnie napalona, bo mimo pieszczot żaden z nas nie miał okazji się spuścić. W miarę jak leciał wieczór, a my mieliśmy coraz więcej wypite nasze podniecenie rosło. Rzucaliśmy coraz więcej dwuznacznych tekstów, które jeszcze bardziej nas nakręcały. Około 22 skończyliśmy rozgrywkę. Podczas zwijania gry Maciek powiedział:

-Jest piątek, jutro wolne, mamy trochę wypite. Jest wolny pokój, może zostaniesz na noc?

-Dobry pomysł- zgodził się ochoczo Arek.

-Chyba tak- zgodziłem się.

-To idę przygotować ci pościel.

Arek wziął czystą pościel z szafki i poszedł do drugiej, mniejszej sypialni. Gdy tylko zniknął za drzwiami Maciej złapał moją dłoń i położył na swoim kroczu. Jego kutas był twardy, pieściłem go chwilę przez spodnie. Jednak, gdy tylko wrócił Arek, zabrałem rękę. Arek usiadł obok mnie na kanapie, tak, że ja byłem w środku, a chłopcy po moich bokach.

Siedzieliśmy tak jakiś czas, gadając o pierdołach. W tle leciała po cichu jakaś muzyczka. Wypiliśmy kolejne dwa lub trzy drinki. Chłopcy coraz odważniej się do mnie dostawiali, jednak pilnując się ze względu na swoją obecność. Ja też bałem się cokolwiek zrobić w obawie, że będą się przeze mnie kłócić i wszystko szlak trafi.

-Jeszcze jeden drink?- zaproponował Arek.

I to krótkie zdanie zadziałało jak zapalnik, dzięki któremu puściły hamulce. Gdy tylko Arek wstał, by pójść do kuchni, złapałem go i przyciągnąłem do siebie. Od razu poszedłem z nim w ślinę, a on z chęcią oddał pocałunek. Maciej jakby nagle dostał pozwolenie i zaczął się dobierać do mojego krocza. Gdy tylko zsunął ze mnie spodnie i boksy zaczął ssać mojego gorącego chuja. Był w tym całkiem niezły. Po chwili Arek oderwał się od moich ust i dołączył do swojego chłopaka przy moim nabrzmiałym kutasie. Obaj pieścili moje przyrodzenie, całując się co jakiś czas przez mojego chuja. Było tak podniecający widok, że niewiele było mi potrzeba, żeby trysnąć im na twarze ładunkiem gorącej spermy. Chłopcy namiętnie wszystko zlizali, wymieniając się moją spermą podczas pocałunków. A mój kutas cały czas był twardy i gotów na więcej pieszczot i wytrysków.

Gdy Arek z Maciejem upewnili się, że spili już każdą kroplę mojego nasienia wstali. Stanęli ponad mną ( ja nadal siedziałem na kanapie), całując się namiętnie. Ich prężące się kutasy ledwo mieściły się w spodniach, więc je uwolniłem. A one obijały się o sobie, kołysząc się podniecająco. Zacząłem je całować i wielbić, wpychając je sobie na zmianę do ust. Co jakiś słyszałem, że chłopcy przerwali pocałunek, by któryś mógł wydać jęk rozkoszy. Ssałem te dwa wielkie kutasy na zmianę, żeby żaden nie poczuł się gorszy czy pominięty. Potem spróbowałem włożyć je razem, żeby spotęgować doznania. Szło opornie, ale po chwili oba kutasy znajdowały się w mojej buzi. Chłopców najwyraźniej to podnieciło, gdyż poszły w ruch ich biodra. Niestety pozycja była zbyt niewygodna na takie zabiegi, więc fiuty wypadały z moich ust. Wróciliśmy więc do układy, że obciągam chłopakom na zmianę.

-Może pójdźmy do sypialni- zaproponował Arek.

Obaj się zgodziliśmy z tym pomysłem. Przeszliśmy do ich sypialni, gdzie pozbyliśmy się reszty ubrań. Wgramoliłem się na łóżko, a chłopacy za mną. Maciej chciał posmakować moich ust, więc zaczęliśmy się całować. Arek w tym czasie zaczął lizać moją dziurkę. Kurwa, jakie to było przyjemne. Rozszerzył moje pośladki i świdrował językiem, zagłębiając go w środku. Od czasu do czasu poświęcał chwilę uwagi moim jądrom. Ja w tym czasie zwiedziałem językiem ciało najlepszego kumpla. Po pocałunku z Maćkiem zacząłem całować jego szyję, uszy oraz tors. Gdy doszedłem do sutków zajęczał. Kontynuowałem pieszczoty aż do pępka, a potem niżej do krocza. Jego kutas tylko na to czekał i od razu zanurzył się w moim gardle. Ssałem jego kutasa, a jego chłopak zaczął rozszerzać mój otworek, wpychając tam palec. Zajęczałem, gdy zaczął kręcić nim okręgi w moim wnętrzu. W pewnym momencie Maciej złapał moją głowę i zaczął dociskać do swojego łona. Domyśliłem co to znaczy więc zacząłem obciągać mu szybciej. I miałem rację, po chwili dostałem do buzi olbrzymi ładunek jego spermy. Zlizałem wszystko, nie przerywając obciągania tej pały. Jego kutas nawet na chwilę nie opadł. Jęknąłem, gdy Arek dodał drugi palec. Zaczął nimi ruchać moją dziurkę, czekając aż się przyzwyczai. Na bieżąco również dbał o nawilżenie, używając swojej śliny. Podobnie zrobił z trzecim palcem. Gdy stwierdził, że mój otworek jest gotów, klepnął mnie w prawy pośladek. Lekko zapiekło. Arek wstał z łózka, a Maciej zsunął się niżej z pozycji półleżącej do leżącej. Rozumieliśmy się bez słów, doskonale wiedziałem czego ode mnie oczekują. Usiadłem na nim, a Arek w tym czasie ukląkł przy swoim facecie i dał mu kutasa do ssania. Drażniłem się chwilę z Maćkiem, jeżdżąc jego kutasem między pośladkami. Potem naśliniłem mój otworek i zacząłem się nabijać na kutasa przyjaciela. Arek zrobił dobrą robotę, bo kutas Maćka wsunął się bez problemu. Zacząłem go ujeżdżać, początkowo pomału, stopniowo zwiększając tempo. Arek złapał moją głowę i przysunął do siebie, aby mnie pocałować. Działaliśmy w jednym rytmie, jak dobrze naoliwiona maszyna. Arek wstał i tym razem władował kutasa do moich ust. Z racji, że miałem podzieloną uwagę, Maciek zaczął sam mnie pieprzyć. Po chwili obaj mnie rżnęli, jeden w dupę a drugi w usta. Dostawałem przyjemność z obu stron. Kutas Maćka zanurzał się we mnie i wychodził w szybkim tempie. A Arek ruchał mnie w gardło. Było mi zajebiście, ale chciałem poczuć w dupce też olbrzyma Arka. Wstałem więc, i ustawiłem na Maćku w pozycji podobnej do 69. Ssałem jego kutasa, z tym, że mój otworek ustawiłem wyżej, żeby Arek mógł się w nim zagłębić. Co też uczynił. Jego rozciąganie mojej dziurki, a potem kutas jego chłopaka przygotowały moją dupę na jego wielkiego fiuta. Jednak Arek i tak był dżentelmenem i zanurzał się we mnie powoli, żeby nie powodować niepotrzebnego bólu. Gdy jego łono dotknęło mojego ciała, został chwilę w tej pozycji. Potem zaczął mnie ruchać szybkim tempem. Jego fiut wchodził we mnie na całą długość, dając nam obu nieziemską rozkosz. Musiałem wyjmować kutasa Maćka, żeby móc wydawać z siebie jęki rozkoszy. Ruchał mnie tak z 15, może 20 minut. Potem trysnął we dwie z głośnym rykiem. Mimo wytrysku ruszał się nadal we mnie, co mnie podnieciło na maksa. Złapałem swojego kutasa i wystarczyły 2-3 ruchy i zalałem brzucha Maćka swoją spermą. Dyszeliśmy z Arkiem jak dwa parowozy, po czym (on nadal we mnie) zaczęliśmy się całować. Został jednak jeszcze Maciej. Więc razem z Arkiem zaczęliśmy we dwóch ssać jego kutasa, wymieniając też pocałunki. Zupełnie jak jeszcze przed jakimś czasem robili Arek z Maćkiem na moim kutasie. Postanowiłem zająć się jego jajkami. I to był strzał w 10. Gdy ja lizałem jajka Maćka, jego chłopak zanurzył w swoim gardle jego kutasa i przyjął jego ładunek. Zaczęliśmy się całować, wymieniając się spermą Maćka. Po chwili Maciek dołączył do nas i trwaliśmy tak chwilę w całuśnym trójkącie. Gdy chwilę odsapnęliśmy położyliśmy się spać. Chłopcy nie pozwolili mi iść do drugiej sypialni, zresztą ja nawet nie chciałem. Przytuliliśmy się razem i słodko zasnęliśmy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry