Przepraszam za przerwę w wrzucaniu opowiadań, jest to spowodowane czymś w moim życiu prywatnym. Postaram się dodawać opowiadania jak najczęściej.
Po chwili taty spodenki leżały kilka metrów dalej, a ja w najlepsze ssałem ojcowskiego kutasa po same bile.
-Co tu się kurwa odpierdala????
Tata stał prawie nago, tylko w t-shircie. Jego nabrzmiały kutas ginął w czeluści mojego gardła. A kilka metrów od nas stał mój oniemiały wujek Hubert. Hubert był młodszym bratem mojej mamy. Miał 33 lata i był starszy ode mnie o 13 lat. Z racji niewielkiej różnicy wieku (jak na wujka) kazał mówić sobie po imieniu. Właściwie bardziej traktowałem go jak kuzyna niż wujka. Hubert był wojskowym, dlatego rzadko nas odwiedzał. Zdarzało mu się jednak robić niezapowiedziane wizyty (takie jak ta), gdy dostawał przepustkę.
Obaj zamarliśmy, nie wiedząc co zrobić. Tata wyjął kutasa, który szybko opadł i próbował go zakryć, ściągając t-shirt w dół. Ja nadal klęczałem obok niego.
-Może mi ktoś powiedzieć co jest grane?
Odpowiedziała mu cisza. Niezręczna cisza. Żaden z nas nie wiedział co powiedzieć.
-Czekam na wyjaśnienia.
-Proszę- zaczął tata.- Nie mów Ewce.
-Niby czemu miałbym nie mówić?
Znowu odpowiada mu cisza. Tata lekko pobladł.
-Jej syn, wasz syn właśnie robił ci laskę. A zresztą Paweł, ty jesteś gejem?
-Tak. Jestem- powiedziałem, przełykając ślinę.
-No tego się nie spodziewałem.
W sumie nikt na jego miejscu by się nie spodziewał. Zostać szwagra, gdy jego własny ciągnie mu gałę. To musiał być prawdziwy szok.
-Nie mów Ewce- poprosił ponownie tata.
-Nie powiem jej, ale co ja będę z tego miał?
-A co byś chciał?
-Młody dobrze ciągnie?
-Tak- przyznał zakłopotany tata.
-W wojsku nie ma zbyt wiele okazji, żeby spuścić z kija- zaczął Hubert.
Nie wierzyłem własnym uszom. Czyżby Hubert chciał, żebym mu obciągnął? Bardzo bym tego chciał, często o nim fantazjowałem. Prawdę mówiąc, Hubert był pierwszym chłopakiem, na widok którego się podnieciłem. Był tym pierwszym, dzięki któremu zrozumiałem, że wolę facetów. A teraz będę miał okazję spełnić moje fantazje. Szalałem ze szczęścia. Pokonałem te kilka metrów na klęczkach. Zacząłem całować jego krocze przez wojskowy mundur.
-Paweł wie o co mi chodzi- zaśmiał się Hubert.
-Chcesz tego?- spytał, patrząc na mnie.
-Tak- powiedziałem.
-Zgadzasz się Grzegorz?
-Chyba nie mam zbyt wiele do gadania- powiedział tata i podszedł koło nas. Jego kutas wracał do swojej niedawnej twardości.
Wziąłem go do ust, ssąc namiętnie. W tym samym czasie próbowałem wydostać Huberta z wojskowego munduru. W końcu mi się udało i jego spodnie opadły w dół. Moim oczom ukazał się jego kutas. Był w zbliżonym rozmiarze do jego, czyli około 17 cm. Jednak jego kutas był bardzo gruby i zarośnięty. W wojsku nie miał zbyt wiele okazji, żeby zadbać o owłosienie miejsc intymnych.
Oderwałem się od kutasa ojca i dorwałem do kutasa Huberta. Wziąłem go do połowy długości, a wypełniał całe moje usta. Myślałem, że rozerwie mi szczękę. Jednak nie odstraszyło mnie to i zacząłem pieszczoty. Ssałem te wielkie kutasy na zmianę, krztusząc się nimi. Wkrótce oba mieniły się od mojej śliny. Obaj sapali i stękali. Znowu dossałem się do kutasa Huberta. Mimo wielu prób nie udało mi się go zanurzyć dalej niż do połowy. Jego grubość skutecznie mi to uniemożliwiała. Hubert wydawał się być do tego przyzwyczajony. Ssałem jego kutasa gdy nagle przytrzymał moją głowę. Ruszył szybko kutasem dwa razy i już strzelał ogromem spermy. Musiał serio dawno nie spuszczać, bo nigdy nie spotkałem się, żeby ktoś miał tak obfity wytrysk.
-No takiego dobrego loda dawno nikt mi nie robił, o ile w ogóle- powiedział zadowolony Hubert.
-Przejdźmy do sypialni- zaproponował tata.- Będzie wygodniej.
-Zgoda- przytaknął Hubert.
Poszliśmy do sypialni rodziców. Tata położył się na łóżku, a ja zacząłem ssać jego kutasa. Hubert ustawił się za mną. Kazał się wypiąć, ustawił mnie w pozycji na pieska. Zaczął lizać moją dziurkę. Kurwa, jakie to było zajebiste. Jego wielki, mokry, mięsisty język lizał moją dziurkę jak opętany. Miałem problem jednocześnie ssać ojcowskiego chuja i jęczeć z rozkoszy. A Hubert zaczął wwiercać język do mojego środka. Myślałem, że zaraz odlecę. Spędziliśmy w tej konfiguracji dobrych kilka minut, a kutas Huberta znowu był w gotowości do działania. Zrobiliśmy zmianę, teraz ssałem kutasa Huberta, a tata ukląkł przy poduszce i podał swojego w obróbkę ust Huberta. Hubert od razu go połknął i ssał z wielkim zaangażowaniem. Ten widok dodatkowo mnie podniecił. Ssałem mu kutasa z pasją , chciałem, żeby był zadowolony. I wydaje mi się, że szło mi dobrze, biorąc pod uwagę jego rozmiar. Sam też robił dobrą robotę z kutasem mojego ojca. Tata jęczał bardzo i zalał gardło Huberta ładunkiem spermy. Ryczał przy tym bardzo głośno. Całą naszą trójkę podniecała ta sytuacja.
-Smakowałem kutasa twojego ojca, twoja kolej- powiedział Hubert.
Usiadłem na jego klacie, podsuwając mu swojego kutasa. Hubert zaczął go ssać. Był w tym niezły. Brał bardzo głęboko i używał dużej ilości śliny. Jego język też pracował, pieszcząc mnie jeszcze bardziej. Tata w tym czasie dossał się do kutasa Huberta. Jednak jego język co jakiś uciekał w kierunku mojej dziurki. Cudownie było gdy Hubert ssał mojego kutasa, a tata wciskał mokry język do mojego odbytu. Było naprawdę nieziemsko.
-Paweł, usiądź na kutasie Huberta.
-Nie wiem, boję się. On jest bardzo gruby.
-Dasz radę.
-Może najpierw rozluźnij jego dziurkę swoim kutasem- zaproponował Hubert.
