Przyłapany z Tatą cz. 3

 -Może najpierw rozluźnij jego dziurkę swoim kutasem- zaproponował Hubert.

Tata się zgodził, tym bardziej, że jego kutas znowu był twardy. Przyciągnął mnie w dół łóżka. Twarz miałem na wysokości kutasa Huberta, którego od razu zacząłem ssać. A dupkę miałem wypięta w pozycji na pieska w stronę taty. Tata jeszcze chwilę przemielił językiem moją dziurkę, zanim przyłożył do niej swojego kutasa. Wsunął się we mnie powoli ale zdecydowanie. Moja dziurka przyjęła go z ochotą. Tata dymał mnie rytmicznie, zmieniając kilkukrotnie kąt, w celu zwiększenia doznań. Jego 20 znikała mnie prawie cała. Tata doskonale kontrolował to, co się dzieje. Ruchał mnie zawodowo, przyśpieszał i zwalniał. A to dopychał głęboko, by za chwilę dymać płytko ale szybko. A przecież częściowo moja uwaga skupiała się na kutasie Huberta, które znikał w moich ustach.

-Młody, chcesz we mnie wejść?- spytał Hubert.

-Jeszcze jak- odpowiedziałem. Przy tacie stałem się niezaspokojonych pasywkiem, ale trochę brakowało mi dymania.

Hubert się uśmiechnął i ustawił przede mną. Miał piękną dziurkę, którą okalało kilka włosków. Zacząłem od nawilżenia jej swoim językiem, wiedziałem, że mój kutas nie należy do najmniejszych. Stopniowo rozluźniałem jego dziurkę, używając śliny oraz palca. Gdy stwierdziłem, że jest gotów zacząłem zanurzać w nim swojego kutasa. Nie szło łatwo, Hubert mimo moich starań ciągle był spięty. Ale po chwili udało mi się zanurzyć główkę. Hubert syknął, ale nie chciał, abym przestał. Rozpocząłem delikatne ruchy w przód i w tył, stopniowo zwiększając głębokość zanurzeń. Już przy połowie długości Hubert się rozluźnił i zaczął jęczeć z rozkoszy. Mnie tymczasem cały czas dymał ojciec. Powoli, dostosowywał się do mnie i moich ruchów. Gdy zanurzyłem całego kutasa w Hubercie, ten aż jęknął. Dałem mu chwilę i zacząłem go ruchać. Czułem na penisie ciepło, gdy jego dziurka otulała go. Z każdym ruchem zapraszała go ponownie po więcej i więcej. A ja nie mogłem jej tego odmówić. Mój fiut zanurzał się w Huberta, podczas gdy ojca wchodził we mnie. Wkrótce nasze ruchy się zsynchronizowały. Byliśmy jak jedna jebiąca się maszynka do ruchania. Po chwili takiego jebania tata nie wytrzymał i znowu trysnął. Tym razem prosto w moją dziurkę. Wpompował w nią swoje nasienie. Czułem w środku pulsowanie jego kutasa, gdy wlewał we mnie kolejne dawki swojej spermy. Dyszał i jęczał przy tym jak po maratonie. Wyszedł ze mnie.

Ja w tym czasie przejąłem inicjatywę i przyśpieszyłem ruchanie Huberta. Zaczął jęczeć jak dziwka. Wpakowywałem w niego swój kawał mięcha, a on przyjmował wszystko z pokorą. Wręcz prosił o więcej swoimi jękami. 

-Dobra teraz zamiana- powiedział Hubert.

Kurwa, przeklinałem go w myślach. Jeszcze minuta i bym zalał jego ciasny tyłeczek. Ale z drugiej strony chciałem go w sobie poczuć , a to mogła być jedyna ku temu sposobność. Przerwałem więc ruchanie wujka. Hubert ustawił się za mną, napluł i zaczął wpychać kutasa w moją dziurkę. Mimo nawilżenia i rozciągnięcia po kutasie ojca ciężko wchodził. Hubert jednak wpychał go z uporem maniaka. Podniecenie wzięło w nim górę i przestał być delikatny. Gdy w końcu udało mu się go wepchnąć, zaczął ruchać jak szalony. Dymał mnie szybko i głęboko jak niewyżyta dziwka. Czułem jego każdy milimetr, każdą żyłę. Po chwili takiego dymania trysnąłem ogromnym ładunkiem spermy wprost na pościel. Doznania były zbyt intensywne, żebym mógł się dłużej powstrzymać. Hubert ruchał mnie jeszcze chwilę w szybkim tempie. Dopychając kutasa głęboko we mnie. Wyszedł ze mnie i położył się na plecach.

-Ssijcie mi.

Nie musiał nas dwa razy namawiać. Obaj dossaliśmy się do niego jak wygłodniałe psy. Nasze języki wiły się wokół niego, smakując zarówno jego jak i siebie nawzajem. Pieściliśmy go na wszelkie możliwe sposoby, pieszcząc główkę, połykając głębiej, liżąc jajeczka. W nagrodę dostaliśmy erupcję białego płynu, który zalał nasze twarze. I który potem zlizaliśmy naszymi pocałunkami. Cała trójka była zadowolona i szczęśliwa. Spełniona po męsku, dogłębnie. Zaspokojeni, jak tylko facet z facetem może się zaspokoić.

-Mam nadzieję, że twój kutas jeszcze kiedyś mnie odwiedzi- zaśmiałem się do Huberta.

-Też chętnie to powtórzę- potwierdził Hubert.

-Tak, to było porządne, męskie jebanie- przyznał ojciec.

0 komentarzy do “Przyłapany z Tatą cz. 3”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry